ZMIANA ADRESU 2010-04-24 20:29:14

PRZENIOSŁAM SIĘ!

WWW.BONITO-CUERPO.BLOGSPOT.COM

ZAPRASZAM! :)

skomentuj (0)

.34 2010-04-13 23:08:35

Zaczynam w siebie wątpić.
nie chodzi tu o odchudzanie, chodzi o mnie.
jestem nieszczęśliwa i to bardzoo :(
Już ta godzina, a ja zamiast spać piszę tą notkę ;/
i tak się nie wyśpię, trzeba wstać po 6 i tak codziennie.
Męczy mnie ta monotonność. Mam dosyć tego. Mam dosyć siebie.

skomentuj (1)

16 urodziny. 2010-04-02 16:16:55

Dziś w nocy skończyłam 16 lat <333333 :)
Chcę napisać tylko to, że po swiętach
wezmę się za siebie i do wakacji jakoś poprawię swój wygląd.
Wierzę w siebie :) Mam nadzieję, że w końcu minie mi moja
HIPOCHONDRIA i przestane mieć jakiekolwiek dolegliwości,
bo tak to już się żyć nie da. Od kilku miesięcy, może pół roku,
mam coś z okiem ;/ Jakąś gulę pod łukiem brwiowym.
Ciągle się oto martwię, bo co jakiś czas mam takie kłujące
bóle i denerwuje mnie to. Chyba wkońcu wybiorę się do
okulisty po świętach. Co wy o tym wszystkim myślicie?
Też macie takie fazy, że coś złego Wam się dzieję?
Ja tak mam cały czas :< I naprawdę mam już tego dosyć!

;***

skomentuj (1)

.32 2010-03-21 21:10:31

To są chyba jakieś żarty! Już nie mam do siebie siły.
Co to ma znaczyć, że od poniedziałku do piątku ćwiczę, a w weekend sobie odpuszczam i na dodatek nadarza się okazja, żeby objeść się słodyczami... ?! Jestem zła, jestem zła, jestem złaaa!!!!!!!!!!!!!!! :<
Jeszcze do tego muszę napisać jakąś prace na polski na jutro, a wcale mi sie nie spieszy żeby się za to zabrać...
Wrr, szkoła wszystko utrudnia...

No nic, postanowiłam, że dopóki nie schudnę do 57,5 kg (teraz ważę 58,5 kg),
nie napiszę nowej notki. Nowa notka będzie wtedy, kiedy osiągnę choć jeden cel,
bo inaczej pisanie notek nie ma sensu, tylko się użalam w kółko.
Czas goni, a ja nic ze sobą nie robię...

więc żegnam się narazie z Wami ;*
i mam nadzieję, że niedługo będę się mogła czymś tu pochwalić...



^
^
^
^    MOJE MARZENIE <3333333333

(22.03) - 17.25

Jestem jakaś nienormalna ;/
koleżanka namówiła mnie na spotkanie z jej kolegami,
chcą odnowić kontakt, bo długo się nie widzieli i wogóle.
A ja jestem jakaś chora, nie wiem czy mam jakąś fobie społeczną,
czy coś, ale starsznie boję się poznać nowych ludzi.
Nie chce taka być! Wszystko jest chyba przez to, że wstydzę się siebie.
Tego jak wyglądam i tego jak się zachowuje.
Nie uważam się za fajną osobę i w tym jest mój problem. Chce żeby zniknął!
Poradźcie mi coś :<

skomentuj (0)

31. 2010-03-15 10:13:18

Nie poszłam na WFy dzisiaj, bo nie wyrobiłam się ze wszystkim, na dodatek miałam jakiś atak płaczu ;< niby nie było powodu, a jednak, jakaś mała rzecz i już histeria :( czemu? - bo wyglądam strasznie i najchętniej wolałabym się dzisiaj nie pokazywać ludziom, a tym bardziej tym ze szkoły ;/ no, ale trudno, muszę iść na pozostałe 4 lekcje.
Mimo to, że tak w siebie wątpie, to w środku mam nadal małą nadzieję, że wkońcu uda mi się siebie zmienić. Nie chodzi tylko o schudnięcie 6-8 kg, ale chodzi też o mój charakter...
Do balu gimnazjalnego zostały 3 miesiące, a postanowiłam, że jak nie schudnę to nie pójdę, bo będę za nieśmiała, żeby założyć sukienkę, wysokie buty i tańczyć bez przejmowania się, że wyglądam głupio. W sobotę przymierzałam ładne sukienki w sklepach, ale niestety teraz nie wyglądam w nich dobrze. Mam na szczęście te 12 tygodni i z tygodnia na tydzień mogę ważyć coraz mniej prawda? Muszę tylko tego bardzo bardzo chcieć, bo inaczej znowu nic z tego nie wyjdzie ;<

~ stay strong ~

skomentuj (2)

.30 2010-03-05 21:13:44

Nie napiszę, za dużo...
Chciałam tylko poinformować, że 3małam się jakieś 2 tygodnie i było ok ;)
muszę ograniczyć jedzenie, ale z ćwiczeniami wszystko w porządku było.
Jedynie dzisiaj sobie odpuściłam, bo mama ciasto upiekła, bo gości mieliśmy i wogóle już tak pomału z okazji Dnia Kobiet. Od taty dostane pewnie moją ulubioną duuużą czekoladę Milkę, więc ją zjem to oczywiste, ale jakoś sobie ją podzielę i nie zjem całej w jeden dzień, żebym nie miała wyrzutów sumienia. Dążę do wagi 52 kg, mam nadzieję, że do maja-czerwca osiągnę ten cel :)
Jestem w miarę pozytywnie nastawiona, więc wierzę, że będzie dobrze :)

skomentuj (1)

całkiem długa notka. 2010-02-04 17:22:24

Tak, tak... wiem, że długo mnie nie było, ale nie zniknęłam ani tym bardziej, nie zrezygnowałam z prowadzenia bloga.
Raczej w odchudzaniu mi nie pomaga, ale mogę czasem się tutaj wyżalić czy wyładować swój gniew.
ale niestety ...Od poniedziałku próbuję przejść na MŻ, ale nie udaje mi się. Próbuję już od tego poniedziałku, od zeszłego i jeszcze poprzedniego... Lol, wogóle wiem co sobie o mnie myślicie, ale ja nie mam motywacji i nie umiem się zmotywować do działania! Nie mam pojęcia czemu nie mogę się w sobie zaprzeć i postanowić, że nie będę jeść słodyczy ani tuczących rzeczy, a będę ćwiczyć tyle i tyle dziennie. Mowię to sobie każdego dnia, a jednak nic z tego nie wychodzi. Lodówka powinna być zamykana na kłódkę przede mną...
Dzisiaj miałam ograniczać jedzenie, ale nie... Ktoś obdarował mnie czekoladą bąbelkową. I wiecie co? Zjadłam całą w 3 minuty :( Mam już tego dosyć. Koleżanki są szczuplejsze ode mnie. Czuję się brzydka i nie warta uwagi. Teraz w ogóle mam ferie, ale kiedy mam rano wstać i pójść do szkoły to źle mi się robi na samą myśl i najchętniej schowałabym się pod kołdrą i spędziła tak cały dzień. Czasami mam takie stany poddepresyjne i myślę, że jest to też spowodowane tym, że rzadko kiedy spotykam się ze znajomymi. Naprawdę gdyby tak chwilę pomyśleć to mam jedną jedyną prawdziwą przyjaciółkę, ale ona niestety nie chodzi ze mną do szkoły i bardzo rzadko się widujemy. Gdybym tylko miała co do roboty po szkole czy w weekendy --> spotkania z ludźmi, to napewno nie miałabym czasu na myślenie o głupotach czyt. nerwica lękowa --> hipochondra. Dlatego też żeby o tym nie myśleć, muszę czas sobie jakoś zająć. A więc zamierzam wykorzystać czas na odchudzanie i naukę. Mam nadzieję, że wkońcu mi się uda, bo inaczej nie wytrzymam tego wszystkiego. Zaczęłam sobie oglądać ostatnio GOSSIP GIRL i dziewczyny z tego serialu bardzo mnie inspirują, chcę wyglądać jak one i chcę stać się pewniejsza siebie, chcę wkońcu pokochać siebie! Oby tak się stało. Mam jeszcze jeden powód do schudnięcia, a mianowicie kończę gimnazjum w tym roku (nareszcie) i będę mieć bal na zakonczenie, więc chcę wyglądać pięknie, a już niedługo musze kupić jakąś kreację, ehh :( W piątek byłam nawet w centrum handlowym z mamą i akurat były przeceny w sklepach, więc wzięłam sukienkę, która mi się spodobała do przymiarki. Była bez ramiączek, bardzo ładna, jednak kiedy tylko się w niej zobaczyłam, pomyślałam: O FUU! JAK JA WYGLĄDAM! CZEMU JESTEM TAKA GRUBA?! CZEMU JA, A NIE KTOŚ INNY?! To było takie dołujące :/
No dobra, to chyba koniec tej notki, bo jest taka chaotyczna i tylko Was zanudziłam. W każdym bądź razie przpraszam.

skomentuj (2)


BONiTO

wiek: 15 lat
waga: 58 kg
wzrost: 166 cm
cel: Mój cel to 52 kg <3

I cel: 56 kg
II cel: 55 kg
III cel: 54 kg
IV cel: 53 kg
V cel: 52 kg



INFORMACJE

Właścicielka: MiSS BONiTO.
Założyłam bloga: 27.09.2007


ARCHIWUM

2010
kwiecień
marzec
luty
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień


MOJE KOCHANE <3

& MISS-FIT
& UPRAGNIONE-40KG
& NEVERMIND


LICZNIKI




SZABLON

Zrobiony przezemnie, NIE KOPIOWAĆ!©
25-26.o9.2oo9r.